 Ze zdjęciami Billa Jacobsona zetknąłem się, przeglądając często spotykany w księgarniach album Untitled (Bez tytułu). Będąc wówczas pod wrażeniem nieostrych prac Uty Barth zatrzymałem się nad nim, zwabiony atrakcyjnością nieostrych obrazów i ciekawy motywacji świadomej rezygnacji z ostrości. Daleki wówczas od zachwytu, dałem się wciągnąć na tyle, żeby sięgnąć po resztę dorobku artysty. I muszę przyznać, że warto…
Czytaj dalej…
 Ten rok jest dla Michała Bugalskiego wyjątkowy. Co prawda jeszcze się nie skończył, ale to, co do tej pory Michał osiągnął, starczyłoby niejednemu aktywnemu artyście na kilka lat…
Czytaj dalej…
 Alkos mistrzowsko się porusza w obszarze tzw. fotografii ulicznej (street photography). Nie fotografuje napotkanych sytuacji wprost, tylko konstruuje z nich piękne obrazy, które zaskakują świetnym wyczuciem chwili, wyrafinowaną kompozycją obrazu i ekspresyjnie użytym światłem. Niełatwo jest zgrać ze sobą te elementy fotografując w tak dynamicznym środowisku jak miasto. Do tego nieprzerwanie od 2005 roku jesteśmy raczeni tą wizualną ucztą niemalże codziennie…
Czytaj dalej…
 [...] to, co się nazywa twórczością wielkich artystów, nie jest niczym innym jak właściwym każdemu z nich sposobem widzenia, porządkowania i odtwarzania przyrody. (Delacroix)
Czytaj dalej…
 [...] to, co się nazywa twórczością wielkich artystów, nie jest niczym innym jak właściwym każdemu z nich sposobem widzenia, porządkowania i odtwarzania przyrody. (Delacroix)
Czytaj dalej…
 Urodzona w 1958 w Berlinie, mając 12 lat wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, gdzie ukończyła fotografię na Uniwersytecie Kalifornii i mieszka do dziś, wykładając na swojej alma mater.
Od samego początku osnową twórczości artystki stał się proces widzenia. Pierwsze wystawiane przez nią prace to połączenia fotografii z obrazami wywołującymi złudzenia optyczne (np. ruch) lub prostymi znakami/typografią. Dość szybko artystka nie zmieniając tematu swoich badań zminimalizowała repertuar używanych środków do pojedynczych zdjęć. Czytaj dalej…
 Nie będę ukrywał, że znam Mateusza. Nie to jest jednak powodem, dla którego polecam Wam zajrzeć na jego bloga: http://mateuszkiszka.blogspot.com/
Po pierwsze (i najważniejsze!) można tam znaleźć wiele naprawdę dobrych zdjęć. I są to zdjęcia, które świetnie się wpisują w formułę bloga. Mateusz czerpie pełnymi garściami z codzienności, nie tracąc ani odrobiny tej energii, która się wyzwala, gdy fotografujący postrzega coś, co wymaga reakcji. Zanim zobaczy, zanim wybierze stosowny sprzęt, zanim dobierze parametry ekspozycji, wreszcie zanim zacznie się zastanawiać, dlaczego chce zrobić takie a nie inne ujęcie – fotografuje. Czytaj dalej…
|
|